Memento mori 2

Nie można pisać dwóch wpisów jednego po drugim bo nikt tego przecież nie przeczyta.

I tak właśnie postanowiłem zrobić. Dzisiaj jestem szczęśliwy z wielu rzeczy, z tego jak mi się gada z Tobą Daga, z tego że czytałem Leonowi książkę na łoczapie, z tego że Frania tak ładnie rośnie, że byłem na szkoleniu z czegoś co bardzo lubię, że słuchałem dużo muzy i jeździłem na desce. Dziś nie zmarnowałem ani chwili.

Bardzo ważne słowa częściowo ukryte pod krzaczkiem mówią to co było kiedyś moim logo.

Na desce jeździłem jeszcze pod wieczór. Nogi mnie bolą, bo miałem wycisk, a wieczorem jeździłem tak o, po prostu w nie znanych mi okolicach. Tak sobie patrzyłem to i tam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s