Muzyka

Nie mogę zasnąć, bo tysiąc myśli przebiega przez moją głowę. Jutro czeka nas wszystkich pracowity dzień: Dagmara pracuję, ja będę zajmował się dziećmi, o 18 wyjeżdżam na szkolenie do Gliwic. Na domiar spółdzielnia prowadzi pomiaru wentylacji i ktoś musi być na miejscu.

Przygotowałem sobie pranie do wyprania na wyjazd. Często wyjeżdżam bez problemu, ale czasami przed wyjazdem dzieje się coś ciekawego. Dziś pralka miałaś zatkaną pompę. Jestem pewny, że pranie już gotowe, Idę do pralni, a tam na palce ‚F-05’. Wiem już co to znaczy, bo wcześniej, przed innym wyjazdem, mnie to spotkało. Szybka reakcja, reanimacja i gotowe. Stracony czas, kilka godzin snu.

W pralni nie zagrało, ale kładę się spać, przytulam Franię i słyszę najpiękniejszą muzykę. Spokojne oddechy mojej śpiącej rodziny.

Radość z tego co słyszę nowe pozwala mi zasnąć.

Niezwykłe uczucie przytulania żony i dzieci, radość że wspólnego dnia. To chyba nazywa się szczęściem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s