„Zdradliwa wena…

… raz jest raz jej nie ma”. Dzisiaj mam flow, płynę.

Miałem kontakt z oddziałem odwykowym- pomoc ludziom uzależnionym nie jest łatwa. Bardzo to przeżywam, choć na zewnątrz nic nie zobaczysz.

Na oddział nie wolno wchodzić, separacja jest dość znaczącą. Nawet najbliżsi nie mogą, czasem długo, odwiedzać leczących się uzależnionych.

Rodzina jest fajna, dużo szczęścia, radości, dobrych chwil.

Jestem ojcem. Jak na kogoś kto powinien kochać bezwarunkowo, stawiam dość dužo warunków.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s