Porównanie

W Brisbane byłem zimą. Australijska zima jest ciepła. W najgorszym razie bluza wystarczy żeby przetrwać.

Rano z Sebastianem, który od małego mieszka w Brisbane, poszliśmy nad ocean się wykąpać, bo do prysznicy z płyty OSB była już kolejka.

Ocean jest ładny, ale nie wiem czy taki wielki jak rysują go na mapach, bo widziałem go tylko do horyzontu. Pamiętam super plaże z niezłą infrastrukturą i ładne prysznice plażowe. Woda w oceanie była zimna, w prysznicu też.

Po drodze na plażę Sebastian zaszedł do „sokowni”. Chyba do dziś nie ma w języku polskim nazwy na taki punkt gastronomiczny, mimo, że podobnych w Polsce jest już kilka.

Kiedyś poznałem Ciebie i moje życie się zmieniło. Jak w ten dzień w Australii. Wszystko jest takie samo, ale wszystko jest inne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s