Niedziela

Jest to najprawdopodobniej mój ulubiony dzień tygodnia. Samo słowo odnosi się do istoty tego dnia – Internet podpowiada, że „niedziela” pochodzi od słowiańskiego „nie-działać” t.j. nie pracować. Tym właśnie zajmuję się w niedzielę. Nie pracuję. Leniwy niedzielny poranek ma ten urok, że w przeciwieństwie do innych poranków mogę ustawić budzik, a następnie z przyjemnością go zignorować.

Jeśli niedzielna aura działa na mnie szczególnie mocno, poranek w ten dzień ma inny charakter niż wszystkie. Czas nie pędzi tylko pełźnie, wszystkie dźwięki brzmią jakby docierały z daleka, przez mgłę. Każdy ruch jest wolniejszy a każda przyjemność przyjemniejsza. Śniadanie trwa dłużej i jest wolne od poganiaczy, chyba, że sam coś sobie narzucę. Chodzę bez pośpiechu i siadam, jakbym miał siedzieć wieczność.

Niedziela ma być czasem poświęcenia specjalnej uwagi Bogu (jeśli ktoś akurat w Niego wierzy po chrześcijańsku). W moim przypadku zazwyczaj poświęcam szczególną uwagę sobie.

Dziś dokucza mi samotność i kilka wewnętrznych konfliktów. Tylko one pracują w niedzielę. A mogłyby wziąć wolne. Od dawna namawiam je, by wzięły urlop, ale to zawzięci pracoholicy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s