Od rzeczy – czas

Czas ucieka. Jest południe. Czuję że przyjdzie mi tu siedzieć przynajmniej kilka dni.

Wszystkie polecenia przychodzą przez telefon. Idź tu, jedź tam. Szyfry i kody, procedury i instrukcje. Wszystko jest przygotowane.

Kiedyś wszystko było nowością, teraz to tylko rutyna. Przynajmniej mam czas by przebywać z samym sobą na niewygodnej pryczy. Jest odrobinę za krótka i jak się nie ułożę to czuję lekki dyskomfort. Nie można się tu wyspać.

Może to nie prycza, tylko ten przebrzydły magazyn głowic jądrowych za ścianą.

Nad bunkrem jest las i już wstaje słońce.

Słychać lekki szum – klimatyzator schładza i osusza sąsiednie pomieszczenia.

Od rzeczy – bolesna prawda

To dla tego powietrze stoi, że przejście jest zasypane. Pewnie wysadzone po ucieczce.

Dlaczego nie miałem innego sposobu na przetrwanie, tylko te cholerne ładunki? Czemu przetrwałem promieniowanie?

Czas ten cholerny czas i ciągłe tajemnice. Zgłosić, czekać, pierwsza brama bunkra otwiera się, wjechać, czekać, zamyka się, czekać.

Tu nie ma ucieczki, jeżeli coś się stanie to śluza zostaje odcięta od świata, bunkier ewakuowany, wysadzony i nikt nawet nie dowie się co się tu stało.

Czekam na dźwięk zamka elektrycznego i zgrzyt sztab drugiej bramy, której otwarcie zwiastują.

Od rzeczy – co to jest

Blog nie ma fotografii. Podobno to źle, powinna być ładna fotografie przy każdym poście, odpowiednia struktura. Niestety nie jest to najlepszy moment na robienie fotografii, bo sprawy w mojej głowie nie układają się równolegle do tego gdzie jestem i co robię.

Chodzi mi o tekst i emocje.

Od rzeczy – to wpisy, które będą składały się na historię.

Ostatnio śniło mi się, że przenosiłem jakiś promieniotwórczy „coś” i nie zaszkodził mi, choć byłem napromieniowany. Chyba był kulą lekko świecącą białą kulą promieniotwórczego ładunku bomby atomowej.

Historia będzie się toczyć w betonowych ścianach bunkra. Bunkier jest otoczony lasem. Żelazne sztaby śluz wejściowych otwierane są tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Składowane tu są ładunki, które mogą uczynić wiele zła. Ja jestem przeciwnikiem zła.