Od rzeczy – czas

Czas ucieka. Jest południe. Czuję że przyjdzie mi tu siedzieć przynajmniej kilka dni.

Wszystkie polecenia przychodzą przez telefon. Idź tu, jedź tam. Szyfry i kody, procedury i instrukcje. Wszystko jest przygotowane.

Kiedyś wszystko było nowością, teraz to tylko rutyna. Przynajmniej mam czas by przebywać z samym sobą na niewygodnej pryczy. Jest odrobinę za krótka i jak się nie ułożę to czuję lekki dyskomfort. Nie można się tu wyspać.

Może to nie prycza, tylko ten przebrzydły magazyn głowic jądrowych za ścianą.

Nad bunkrem jest las i już wstaje słońce.

Słychać lekki szum – klimatyzator schładza i osusza sąsiednie pomieszczenia.

Deszcz

Może deszcz rozprawi się z koronawirusem? Po dłuższej przerwie zacząłem chodzić do pracy. Sto razy bardziej wolę być w domu.

Odzwyczaiłem się od ludzi. Zawsze byłem z boku. Kilka rzeczy się na to złożyło, ale pasuje mi to.

Ciekawy jest sposób lasu liściastego na suszę. Liście które jesienią spadły nie zgniły, bo jest sucho i chronią ściółkę przed wyschnięciem.

Przez koronawirusa kupiłem papierowe mapy, żeby przeczesać moją okolicę.

Od rzeczy – co to jest

Blog nie ma fotografii. Podobno to źle, powinna być ładna fotografie przy każdym poście, odpowiednia struktura. Niestety nie jest to najlepszy moment na robienie fotografii, bo sprawy w mojej głowie nie układają się równolegle do tego gdzie jestem i co robię.

Chodzi mi o tekst i emocje.

Od rzeczy – to wpisy, które będą składały się na historię.

Ostatnio śniło mi się, że przenosiłem jakiś promieniotwórczy „coś” i nie zaszkodził mi, choć byłem napromieniowany. Chyba był kulą lekko świecącą białą kulą promieniotwórczego ładunku bomby atomowej.

Historia będzie się toczyć w betonowych ścianach bunkra. Bunkier jest otoczony lasem. Żelazne sztaby śluz wejściowych otwierane są tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Składowane tu są ładunki, które mogą uczynić wiele zła. Ja jestem przeciwnikiem zła.

Nastrój

Możesz sobie pomyśleć, że mój blog się skończył. Wiele na to wskazuje, początkowe banalne tematy w trakcie poszukiwania optymalnej formy: śniadanie i obiad. Potem jak poczułem pismo nosem zacząłem opisywać głębokie tematy.

W wyniku obserwacji i badań układu podwójnego Cygnus X-1, na który składają się błękitny nadolbrzym HDE 226868 i czarna dziura oraz późniejszych obliczeń uznano, że czas w pobliżu czarnej dziury może zwalniać.

Z moich obserwacji i badań wynika dobitnie, że czas w pobliżu Ziemi notorycznie przyspiesza. Moim zdaniem te dwadzieścia cztery godziny, które znam z dzieciństwa przebiegają szybciej.

Szukam nowych pomysłów, a mam ich kilka, nowych kontekstów, z tymi gorzej. Mój blog się nie skończył. Najprościej rzecz ujmując zmienił się nastrój.